Muzeum Patria Colbergiensis : Zwycięzcą jest HISTORIA!

Muzeum Kołobrzeskie „Patria Colbergiensis”

ul. Armii Krajowej 12, 78-100 Kołobrzeg

IX. SFRAGISTYKA CECHOWA CZ. 1. „TKACZE LNU”

przez admin

 

Obok wilkomów, sztandarów, tablic cechowych, świadczących o odrębności cechów i rządzeniu się przez nie własnymi statutami, były używane przez nie pieczęcie. Ponieważ organizacje rzemieślnicze funkcjonowały jako urzędy, na zgromadzeniach i posiedzeniach cechowych sporo czasu zajmowały różnorodne czynności prawne, a statuty zapełnione były wskazówkami odnośnie do ich wykonywania. Niezbędnym elementem podczas tych działań były znaki, które nadawały decyzjom odpowiednią rangę prawną. Odciśnięte na dokumencie lub liście, uwierzytelniały go, a także jednoznacznie identyfikowały i określały wystawcę. Nakładano je na wydawanych przez bractwo rzemieślnicze aktach i świadectwach, w celu ich uwierzytelniania. Tłoki służące do ich wyciskania, przechowywane były troskliwie w domach starszych cechów, w zawsze zamkniętych i pilnie strzeżonych skrzyniach. Zawarte na nich symbole wyobrażają narzędzia używane przez cech lub produkty przez niego wyrabiane. Niektóre są datowane rokiem ich sprawienia. Dzięki temu są nieocenionym materiałem badawczym, ukazującym obraz życia codziennego w Kołobrzegu. Przedstawione w ich rzeźbie narzędzia i wytwory sztuki rzemieślniczej, pozwalają nam dzisiaj wyobrazić sobie, zarówno technikę, jak i poziom wytwarzanych dawniej w mieście produktów. Oprócz obrazów, ujrzeć na nich możemy, umieszczone zazwyczaj w otoku lustra tłoka, napisy. Podają one nazwy organizacji rzemieślniczych oraz miasta, w którym cechy działały. Zarówno z rysunków, jak i legend zawartych na tłokach oraz wytwarzanych dzięki nim pieczęciach, odczytać można przebieg łączenia się kołobrzeskich grup zawodowych w związki rzemieślnicze. Poszczególne pieczęcie i tłoki pieczętne, należały bowiem do różnych organizacji cechowych, jednoczących rękodzielników pokrewnych specjalizacji.

6

Pieczęć urzędowa tkaczy kołder, poszewek na poduszki i lnu w Kołobrzegu. Średnica pieczęci wynosi 43 mm. fot. EM

Rysunek napieczętny przedstawia, w obwódce wewnętrznej sznurowej, wiązkę lnu, umieszczoną w „tarczy”, szpicem w górę. Zarys „tarczy”, artysta rytownik przedstawił wyobrażeniem motków zwiniętej nici. Wchodziły one bowiem w zakres wytworów rzemieślników, użytkujących opisywany znak cechowy. Odcisk symboli produktów stowarzyszonych warsztatów, otoczony został wieńcem, trzymanym przez dwa psy o kolczastych obrożach. Stoją one w pozycjach bojowych, na stanowiących zdobny renesansowy damaskinaż, ornamentach nawiązujących do roślinnych. Dołem widzimy datę sprawienia tłoka użytego do wykonania pieczęci. Jest nią rok 1691. To wszystko zwieńcza korona, zbliżona do nakryć głowy typu hrabiowskiego. W obwodzie napis: „AMPT SIEGEL DER ZIGNER UND LEIN WEBER IN COLBERG”. Obwódka zewnętrzna przecinkowo – promienista.

Jak wynika z legendy powyższej pieczęci, znakiem owym mogli sygnować wystawiane w swych dokumentach, kołobrzescy tkacze płócien pościelowych i lnianych. Cech ten zjednoczył więc rzemieślników dwóch wąskich specjalizacji. Kompilacja taka jest dość oczywistą, gdyż włókiennictwo było na przełomie XVII i XVIII wieku, jedną z prężniej rozwijających się dziedzin kołobrzeskiego rzemiosła. Tkaniem płótna zajmowało się wówczas, w mieście, bez mała trzydziestu majstrów. Obok płóciennictwa rozwijały się pokrewne dziedziny wytwórczości. Swój największy rozkwit przeżywało sukiennictwo. W roku 1650 powstał niezależny cech produkujący hatas (harasz), będący tańszym rodzajem tkaniny wełnianej. Ponadto działały w Kołobrzegu inne, niewielkie cechy korzystające z surowca będącego w zasięgu działania wymienionych warsztatów. Byli to między innymi czapnicy i pończosznicy.

Robert Maziarz

Dodaj komentarz